Artykuły na każdy temat

Nagrywanie zabiegu operacyjnego

Dodano 20.05.2012r. o 13:08
Jakiś czas temu tak sobie siedzę i dumam. Wpadło mi do głowy pytanie: dlaczego właściwie nie nagrywa się operacji kiedy raz na jakiś czas słyszy się o "błędzie" lekarza? Mam na myśli sytuacje typu: pijany lekarz chce operować, popełnienie błędu w sztuce i doprowadzenie do śmierci pacjenta lub chociażby pozostawienie w ciele pacjenta narzędzi chirurgicznych lub zwykłej gazy. Przed rozpoczęciem tematu upewniłem się czy nie będzie to jakaś dubel. Jedyne na co natchnąłem się to był to ten artykul.

W czasach wszechobecnego monitoringu można było spodziewać się prędzej czy później i takiego pomysłu, prawda? O ile dobrze orientuję się to Polska jak i UK są w czołówce jeżeli chodzi o wykorzystanie tzw. CCTV czyli po naszemu po prostu kamer monitoringu. Gdzie się nie obejrzysz tam można natchnąć się na macki Wielkiego Brata. A co może mylę się? Jeżeli tak to udowodnij! Przykładowo okamerowanie mamy: na skrzyżowaniach (nad światłami), na rondach, w ruchliwych miejscach (takich jak deptaki), w szkołach (sic!), czasami na prywatnych posesjach, w bankach, w instytucjach publicznych, w pociągach (mowa o najnowszych typach), na dworcach, na upartego w samochodach "drogówki", w zoo, w muzeach, w księgarniach, w hotelach, w bibliotekach, w sklepach (nawet tych osiedlowych, bo o supermarketach nie wspomnę, sic!), na przejazdach kolejowych, w teatrze (wtf?), w salonach samochodowych, w obiektach wojskowych (czasami), na wejściach do bloków (szczególnie w tzw. "gettach"), na parkingach, w aptekach, na poczcie, na koncertach, na meczach (czyli na stadionach), na plebaniach, w kafejkach internetowych (tych większych), na uniwersytetach, w knajpach, w więzieniach (oraz aresztach śledczych), w parkach, w kinach, na granicy (oraz w składach celnych), w portach, na lotniskach, w podziemnych garażach, na statkach, na stacjach benzynowych, w zakładach pracy, w kantorach, w szpitalach, na autostradach, w środkach komunikacji miejskiej (w tym w autobusach), w sądach, u jubilera, ... Przykładów można mnożyć w tysiące. Nie będę nawet wspominał o telefonach komórkowych z GPS'em, które ułatwiają szpiegowanie wybranych jednostek jak i całych grup.

Wracając do głównego wątku. W wyżej zalinkowanym artykule jest mowa o tym jak któryś ze szpitali w Polsce prowadzi taką praktykę. To nic, że jest to "na granicy prawa", a właściwie brak jakichkolwiek regulacji dotyczących tego typu kwestii. Z jednej strony byłoby dobrze gdyby ktoś z zewnątrz przeprowadzał audyty dotyczące jakości świadczonych usług zaś z drugiej strony nagrywanie takich materiałów może spowodować ich wyciek gdy nie będą właściwie przechowywane jak kto któryś z komentujących zaznaczył. Aktualnie mamy taką technologie, że jest to spokojnie wykonalne choć kosztowne. W przypadku jakiegokolwiek błędu personelu i udowodnienia winy będzie czarno na białym, kto, co i jak źle zrobił. Najlepiej jakby była nagrywana cała sala operacyjna wraz z dźwiękiem oraz pole, w którym lekarze wykonują czynności. Oczywiście nie może zabraknąć zgody pacjenta na takie działania. Zastanawiające jest także to czy ktoś to będzie kontrolował w sensie nagrywanie bez zgody? No i kolejną sprawą jest to czy pacjent będzie miał wgląd do takiego nagrania? A najciekawsze jest to co powiedzą lekarze na takie zmiany gdyby miałyby być wprowadzane? A Wy co myślicie o takiej sprawie?

Na koniec dam ciekawy cytat, którego nie trzeba nikomu tłumaczyć Wink

Cytat:

Ale kogo obchodzą normy, gdy w grę wchodzą pieniądze?

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz jeżeli możesz! Nie bądź przysłowiowym botem! Nie bądź obojętny! Ciebie to nic nie kosztuje, a mi sprawi uśmiech na twarzy.
Zezwolono używać: BBCode
Zabroniono używać:
znaczników HTML

(Wymagany)

(Wymagany, niepublikowany)

(Nie wymagana)

Token:

Obrazek dla bota

(Przepisz tylko cyfry!)

(Wymagana)